Sprzedaż przez internet stała się przez ostatnie lata, prężną i szybko rozwijającą się gałęzią gospodarki. Powoli przejmuje coraz większą część handlu. W branży elektroniki użytkowej jest to już zapewne ogromny procent. Jeżeli chodzi o zabawki, to nadal prowadzą i prawdopodobnie będą prowadziły “betonowe” sklepy z zabawkami, czyli takie w których dzieci buszują i szukają najbardziej kolorowego pudełka i najlepiej gdyby było największe w całym sklepie
Zakupy przez internet nie są dla dziecka tak atrakcyjne jak wycieczka do sklepu pełnego zabawek. Zakupom towarzyszy mniej emocji, ale najgorszą do przebolenia rzeczą jest, czas oczekiwania na wymażoną zabawkę. Niektórzy rodzice twierdzą, że takie oczekiwanie jest doskonałym sposobem na ćwiczenie cierpliwości.
Za zakupem w sklepie internetowym przemawia przeważnie cena, zabawki dostępne w sklepach stacjonarnych są nadal o wiele droższe od zabawek zamawianych przez internet. Moim zdaniem to się nie zmieni, dlatego że w sklepie stacjonarnym cena nie ma tak ogromnego znaczenia jak w sklepie internetowym. Zapewne każdy z nas był świadkiem sytuacji w której dziecko nie chce wypuścić z rąk wybranej zabawki, każda próba wytłumaczenia czegokolwiek lub odebrania przedmiotu, kończy się niezbyt przyjemnie. Oczywiście nie wszystkie dzieci tak robią, różne dzieci mają różne sposoby na przekonanie rodzica. W sklepie stacjonarnym nie ma możliwości porównania cen, a rodzic przeważnie nie ma pojęcia ile taka zabawka może kosztować gdzieś indziej, przecież zabawek nie kupuje sie codziennie. Dla porównania ostatnio byłem w sklepie SMYK i klocki Jenga które można dostać u nas w sklepie w cenie 42,90 zł w SMYKu kosztowały 58,90 zł różnica na jednej sztuce to aż 16zł.
Kolejnym ważnym argumentem dla rodzica przemawiającym za zakupami zabawek w sklepie internetowym, jest zapewne łatwość wyjścia z takiego sklepu.
Plusem dla sklepu “betonowego” jest napewno to, że przed zakupem można zobaczyć zabawkę na własne oczy, dotknąć i sprawdzić jakość wykonania. W niektórych sklepach można rozpakować pudełko i zajrzeć do środka, sprawdzić wszystko przy sprzedawcy. Gdyby coś było niezrozumiałe można dopytać sprzedawcę bez konieczności pisania e-maila lub dzwonienia do sklepu.
Wybór zabawek w obydwu przypadkach jest duży, jednak w tej dziedzinie sklepy sprzedające zabawki przez internet mają większe możliwości, nie są bowiem ograniczone powierzchnią handlową. W sklepie internetowym wyraźniejszy jest podział na różne rodzaje zabawek poprzez kategorie np. zabawki edukacyjne, gry czy nawet w bardziej dokładne kategorie np. klocki/drewniane
Podsumowując sprzedaż zabawek, jest bardzo charakterystyczna i nie podobna do żadnej innej branży. Sprzedaż zabawek za pośrednictwem internetu nie przeszkadza sklepom stacjonranym i na odwrót, można powiedzieć że te dwa sposoby sprzedaży uzupełniają się nawzajem. Nadal obroty sklepów stacjonranych znacznie przewyższają obroty sklepów internetowych, zapewne jeszcze długo sie to nie zmieni. Idealnym więc sklepem z zabawkami byłby sklep stacjonrany połączony z internetowym, niestety z kilku powodów jest to trudne do zrobienia. Najważniejszym z tych powodów jest dobór odpowiedniej ceny, która teoretycznie w sklepie stacjonranym i internetowym powinna być taka sama. Czy jakiś sklep stacjonrany dobrowolnie zniży cenę aby konkurować w internecie? wydaje mi się że nie.