Dzisiaj rozprawię się z tematem darmowej dostawy. Zarządzający sklepami internetowymi szybko przekonują się, że darmowa dostawa jest doskonałą formą promocji. Przekonali się o tym w sklepie stereo.pl w którym to przetestowano darmową wysyłkę w 2006 roku. Była to pierwsza taka głośna forma darmowej wysyłki, głośna dlatego, ponieważ każde zamówienie niezależnie od kwoty było wysyłane za darmo. Dzisiaj sklep stereo.pl również ma bardzo niski poziom darmowej wysyłki (130zł). Efektem promocji w 2006 roku był ponad 300% większy obrót.
W sklepie z zabawkami bawik.pl darmowa dostawa jest możliwa przy zamówieniach powyżej 300zł, niestety zabawki mają zbyt niską marżę i mniejszy próg oznaczał by konieczność dopłacania do zamówień.
Na własnym przykładzie wiem jak darmowa wysyłka wpływa na ilość zamówień. W antykwariacie warto.net ustawiłem darmową dostawę już przy zamówieniach powyżej 25zł jest to jeden z najniższych progów jakie udało mi się spotkać w Polskim e-commerce. W antykwariacie mogę sobie na to pozwolić ponieważ inaczej liczy się tam zyski niż w sklepie z zabawkami. Efekt jest taki, że około 40% zamówień jest powyżej progu 25zł, bardzo często zdarza się tak że ktoś koniecznie domawia kolejne książki aby udało się przekroczyć próg darmowego zamówienia. Wiele zamówień jest bardzo dobrze wykalkulowanych i kwota zamówienia przeważnie mieści się w granicach 25-27zł. Mimo podwyżek cen Poczty Polskiej, próg darmowej dostawy nie został podniesiony. Czytałem już na kilku forach o swoim antykwariacie, gdzie wypowiadają się klienci właśnie na ten temat. Jest to oczywiście doskonały chwyt marketingowy, gdy klienci sami mówią o swoim miejscu zakupów i to dodatkowo w samych superlatywach
Nie w każdej branży możliwe jest udostępnienie darmowej dostawy. Nie wyobrażam sobie sklepu komputerowego w którym jest możliwość darmowej dostawy a ceny są porównywalne z innymi sklepami. Z drugiej strony sklepy które umożliwiają taką formę dostawy, z własnej woli rezygnują z części zysku.

